D
Certyfikacja

Dlaczego certyfikacja ISO 14001 zajęła nam tylko 11 tygodni

Autor Alicja Mazurek, Specjalistka ds. Norm·20 października 2024·5 min czytania

W sierpniu 2023 roku zaczęliśmy pracę z drukarnią pod Warszawą, gdzie właściciel obawiał się rocznego paraliżu firmy przez biurokrację. Zastosowaliśmy naszą metodę twardych danych i zamknęliśmy cały proces w 11 tygodni. Certyfikat ISO 14001 wisi w ich biurze od listopada, a my udowodniliśmy, że liczą się fakty, a nie obietnice.

Koniec z pisaniem 400-stronicowych instrukcji

Większość firm doradczych zaczyna od zasypania klienta stosem gotowych szablonów, które nikomu nie służą. My podeszliśmy do tego inaczej. Zamiast tworzyć martwe dokumenty, usiedliśmy z kierownikiem produkcji, panem Markiem, i spisaliśmy realne drogi odpadów w jego zakładzie. Cała dokumentacja zamknęła się w 42 stronach konkretów, które pracownicy faktycznie rozumieją. To skróciło etap pisania papierów z typowych 4 miesięcy do zaledwie 18 dni roboczych.

Skupiliśmy się na tym, co realnie generuje koszty i emisje. Wyeliminowaliśmy zbędne opisy misji i wizji, które tylko zatykają segregatory. W Dittelco wierzymy, że certyfikacja ma pomagać w pracy, a nie ją utrudniać. Dzięki temu, że dokumenty były krótkie, ich weryfikacja przez zarząd trwała tylko dwa popołudnia. Skrócenie czasu na tym etapie pozwoliło nam przejść do konkretnych działań w hali produkcyjnej już w trzecim tygodniu naszej współpracy.

Zredukowaliśmy dokumentację z 400 do 42 stron konkretów, które pracownicy faktycznie czytają.

Precyzyjny harmonogram zamiast zgadywania

Podzieliliśmy 11 tygodni na 4 jasne kroki. Pierwsze 14 dni to była czysta inwentaryzacja emisji i odpadów. Nie używamy ogólników – policzyliśmy, że drukarnia wyrzucała 147 kg folii stretch miesięcznie, która trafiała do zmieszanych. W czwartym tygodniu wprowadziliśmy nowe zasady segregacji u źródła. Zmieniliśmy dostawcę odbioru odpadów na takiego, który odzyskuje surowce, co od razu obniżyło miesięczne rachunki firmy o 420 PLN netto.

Kluczem do sukcesu był fakt, że raport dla zarządu był gotowy co dwa tygodnie. Zamiast czekać na koniec projektu, klient widział postępy na bieżąco. Liczymy fakty, a nie obietnice, więc każda zmiana w procedurze była poparta wyliczeniem oszczędności. Do końca szóstego tygodnia mieliśmy już uporządkowane wszystkie kwestie prawne i środowiskowe, co dało nam komfortowy zapas czasu przed audytem zewnętrznym, który zaplanowaliśmy na październik.

Udało nam się uniknąć przestojów, bo spotkania z zespołem trwały maksymalnie 20 minut i odbywały się przy stanowiskach pracy. Szanujemy czas ludzi, dlatego nie robimy wielogodzinnych nasiadówek w salach konferencyjnych. Taka organizacja pracy pozwoliła nam utrzymać tempo projektu bez angażowania całego biura w zbędne procedury. Każdy wiedział dokładnie, co ma zrobić w danym dniu, a my pilnowaliśmy, by obieg informacji był zamknięty.

Precyzyjny harmonogram zamiast zgadywania

Audyt wewnętrzny jako próba generalna

W ósmym tygodniu przeprowadziliśmy audyt wewnętrzny, który trwał dokładnie 6 godzin. Znaleźliśmy 4 małe błędy w oznakowaniu pojemników na odpady niebezpieczne, które poprawiliśmy w 15 minut. Dzięki temu, że nie laliśmy wody w dokumentacji, audytor nie musiał dopytywać o szczegóły. Wszystko było jasne: od faktur za energię po protokoły odbioru zużytych tonerów. Takie przygotowanie daje pewność, że oficjalna certyfikacja to tylko formalność.

Często spotykamy się z opinią, że audyt to stres. W Dittelco zmieniamy to podejście. Skupiamy się na tym, by system działał sam, bez pilnowania przez konsultanta. Podczas tej próby generalnej przeszkoliliśmy też 14 pracowników hali, pokazując im, że nowe zasady to o 20% mniej chodzenia do kontenerów na zewnątrz. Kiedy ludzie widzą, że system im pomaga, przestają go bojkotować. To była najważniejsza lekcja z całego procesu certyfikacji w tym konkretnym zakładzie.

Finał i konkretne zyski w 11. tygodniu

Audytor zewnętrzny z renomowanej jednostki certyfikującej spędził u nas 2 dni. Jego raport nie zawierał żadnych niezgodności. Podkreślił, że system jest wyjątkowo przejrzysty i oparty na twardych danych liczbowych. Dla drukarni oznaczało to nie tylko certyfikat na ścianie, ale też otwarcie drzwi do 3 nowych kontraktów z zagranicznymi kontrahentami, którzy wymagali ISO 14001. Inwestycja w doradztwo zwróciła się klientowi w niecałe 4 miesiące.

Dziś, po roku od tamtego wdrożenia, firma raportuje spadek zużycia energii o 12% rok do roku. To zasługa prostych liczników, które zamontowaliśmy w ramach przygotowań do normy. Zrozumiałe dane dla zarządu pozwoliły im podjąć decyzję o wymianie starej sprężarki, która była głównym pożeraczem prądu. Zamykamy obieg w 4 krokach i pokazujemy, że ekologia w biznesie to po prostu lepsza matematyka. Jeśli chcesz sprawdzić, ile Twoja firma może zaoszczędzić na takim wdrożeniu, napisz do nas.

Zrozumiałe dane dla zarządu pozwoliły podjąć decyzję o wymianie sprzętu, co obniżyło rachunki za prąd o 12%.

Informacje prawne

Nota prawna i dane spółki

Prezentowane treści mają charakter informacyjny i nie zastępują indywidualnego audytu ESG dla konkretnego przedsiębiorstwa.

Dittelco Sp. z o.o. · ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa, Polska · NIP: 5272948103 · KRS: 0000914725 · REGON: 389512407 · Kapitał zakładowy: 50 000 PLN

+48 22 531 64 82 · office@dittelco.com